Zdarzyło mi się być ostatnio w przybytku zwanym restauracją. Doszło wreszcie do najmniej przyjemnej części obiadu, czyli do płacenia. Pani kelnerka przyniosła rachunek. Jako, że restauracja była niepośledniego gatunku, rachunek był w gustownej, srebrnej książeczce. Otwieram ją więc, a tam:

Przyjęło się swego czasu, że w knajpach dodawano do rachunków cukierki i tym podobne. Jednak podawanie gumy w rachunku – strzał w 10!  W końcu, czego człowiek oczekuje po obfitym posiłku? Dodatkowym plusem jest to, że owa akcja doskonale łączy się z kampanią telewizyjną produktu:

Oczywiście, rozdawnictwo różnych przeróżnych próbek ma długą (i często nudną) historię i tradycję, ale tutaj ważne jest to, JAK to jest zrobione, a może raczej KIEDY – polecamy w reklamach gumę po posiłku? Czemu by nie dawać jej więc po posiłku? Proste! Aż wyskrobię ostanie zaskórniaki i szarpnę się na restaurację 🙂

 

 

Reklamy

About freakreklamowy

Po prostu fascynatka marketingu, reklamy, ciekawych kampanii i szokujących rozwiązań. Całkowicie i absolutnie subiektywna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s